Dawno temu, w jednej z małych miejscowości, mieszkał trener judo, który od lat marzył o stworzeniu miejsca, w którym dzieci i młodzież mogłyby rozwijać swoje umiejętności, zdobywać siłę i pewność siebie, a przy tym uczyć się szacunku i przyjaźni.
Nie chciał jednak, aby był to zwyczajny klub sportowy – pragnął, by miał duszę, własny symbol i opowieść, która będzie inspirować jego zawodników.
Podczas swojej podróży do Japonii, trener wędrował przez góry i lasy. Pewnego wieczoru, gdy słońce chowało się za horyzontem, usiadł na polanie, aby odpocząć. Wtedy zobaczył niezwykłe zwierzątko – Tanuki, azjatyckiego jenota. Miał on przyjazny pyszczek, błyszczące oczy i puszysty ogon.
Co jednak najbardziej zadziwiło trenera – Tanuki uśmiechał się tak, jakby doskonale rozumiał ludzkie troski i radości.
Tanuki podszedł bliżej, a w świetle zachodzącego słońca trener dostrzegł wszystkie jego atrybuty:
Uśmiech – pełen pogody ducha.
Duże oczy – przenikliwe, jakby widziały nie tylko świat, ale i ludzkie serce.
Puszysty ogon – dodający siły i spokoju.
Bambusowy kapelusz – chroniący przed kłopotami.
Butelka – symbol obfitości i dostatku.
Weksel – znak zaufania.
Pełny brzuch – oznaka stanowczości i radości życia.
Po powrocie do Polski, trener wiedział już, jak ma się nazywać jego klub – Judo Tanuki. Nazwa miała przypominać wszystkim zawodnikom, że prawdziwa siła nie polega tylko na mięśniach, lecz także na pogodzie ducha, mądrości w podejmowaniu decyzji, równowadze, wytrwałości i zaufaniu do siebie oraz do innych.
Tak narodził się Klub Judo Tanuki – miejsce, w którym mali i duzi judocy trenują nie tylko techniki, ale też serce i umysł. A kto wie… może gdzieś na sali treningowej czasem pojawia się psotny Tanuki, patrzy dużymi oczami i uśmiecha się pod nosem, dumny z tego, jak jego historia trwa dalej.